W podróży nie znajdziesz siebie
Jakub Kotuła · Free Yourself Poland
Zaczynają się wakacje, dla niektórych najdłuższe wakacje życia. Postanawiasz, że wyjedziesz i „znajdziesz siebie". Też kiedyś tak myślałem. Po dziesięciu latach podróżowania, tysiącach poznanych ludzi, dziesiątkach kultur i niejednej miłości życia, muszę Ci powiedzieć coś, czego nikt nie napisze na pocztówce, w podróży nie znajdziesz siebie.
Nie ma magicznego momentu na plaży
Czekałem na moment, w którym idąc sam brzegiem morza o zachodzie słońca, zatrzymam się i jak muszelkę odnajdę tego siebie, którego szukałem. Ten moment nigdy nie przyszedł, nie dlatego, że szukałem źle, tylko dlatego, że szukanie gotowej wersji siebie gdzieś na końcu drogi to założenie, które od początku nie miało prawa się sprawdzić.
Podróż to nie poszukiwanie, to tworzenie
Kiedy pakujesz plecak, zamykasz drzwi i robisz pierwszy krok, nie zaczynasz szukać czegoś, co już istnieje i czeka na odkrycie. Zaczynasz proces twórczy. Doświadczasz, wyciągasz wnioski, podejmujesz decyzje, w lewo czy w prawo, zostać czy jechać dalej, i każda z nich zostawia ślad, który ciągnie się za Tobą przez resztę życia, jak efekt motyla uruchomiony jednym wyborem na rozstaju dróg.
Zobacz cały odcinek na YouTube
Ten tekst powstał na bazie odcinka na kanale Free Yourself Poland, obejrzyj go w całości.
Zabierz pusty plecak, nie listę oczekiwań
Nie zwątp w połowie drogi, że mogłeś wybrać inaczej, i nie zawracaj w poszukiwaniu pewności, której podróż z definicji nie daje. Zamiast tego zbieraj doświadczenia, dobre i te trudne, bo obie kategorie mają znaczenie. Kiedy wrócisz i otworzysz ten plecak, znajdziesz w nim nie gotową odpowiedź, tylko materiał, z którego sam siebie zbudowałeś po drodze.
Jeśli szukasz nie kolejnych wakacji, tylko realnego doświadczenia, które zostaje z Tobą na lata, dołącz do wyjazdu do Tanzanii lub Tajlandii, dwutygodniowego wyzwania z grupą mężczyzn, nie zorganizowanej wycieczki.
Zobacz najbliższe wyjazdyNie jedź szukać gotowego siebie, bo nie ma go nigdzie do znalezienia. Jedź, żeby zbierać doświadczenia, z których zbudujesz kogoś, kim jeszcze nie jesteś.
