Pierwsza randka jako test, a nie inwestycja
Jakub Kotuła · Free Yourself Poland
Panuje przekonanie, że pierwsza randka to kolacja w dobrej restauracji, zarezerwowany stolik, wysoki rachunek jako dowód powagi intencji. W praktyce to podejście bywa kosztowne emocjonalnie i finansowo, zwłaszcza kiedy okazuje się, że druga strona nie była zainteresowana poznaniem człowieka, tylko darmowym wieczorem.
Zjawisko, które ma swoją nazwę
Badacze z Azusa Pacific University w USA opisali w kilku niezależnych badaniach zjawisko określane jako foodie call, sytuację, w której ktoś umawia się na randkę bez realnego zainteresowania drugą osobą, głównie po to, żeby skorzystać z darmowego posiłku w atrakcyjnym miejscu. Skala tego zjawiska różni się znacząco w zależności od kultury i lokalnych norm dotyczących tego, kto płaci za randkę, ale sam mechanizm jest opisany w literaturze naukowej i nie jest wymysłem internetowych komentatorów.
Zobacz cały odcinek na YouTube
Ten tekst powstał na bazie odcinka na kanale Free Yourself Poland, obejrzyj go w całości.
Dlaczego niski koszt wejściowy to dobra strategia
Krótkie spotkanie przy kawie albo spacer w ciągu dnia daje wystarczająco dużo informacji, żeby zdecydować, czy warto poświęcić więcej czasu, bez ryzyka dużej straty finansowej czy emocjonalnej, jeśli spotkanie nie wypali. To nie jest oznaka skąpstwa, to rozsądne zarządzanie własnym czasem i zasobami na etapie, kiedy jeszcze nic o drugiej osobie się nie wie. Jeśli komuś zależy na poznaniu człowieka, forma pierwszego spotkania nie powinna mieć większego znaczenia, jeśli natomiast reaguje rozczarowaniem na propozycję czegoś skromniejszego, to sama w sobie jest cenna informacja.
Szacunek do własnego czasu
Randkowanie, zwłaszcza za pośrednictwem aplikacji, bywa wyczerpujące emocjonalnie dla obu stron, a badania nad korzystaniem z aplikacji randkowych wskazują na realny związek między intensywnym korzystaniem z nich a obniżonym nastrojem i samooceną. Warto pamiętać, że brak szacunku ze strony drugiej osoby, spóźnienie bez informacji, ostentacyjne siedzenie z telefonem, protekcjonalny ton, to wystarczający powód, żeby spokojnie zakończyć spotkanie, bez poczucia, że trzeba je ratować za wszelką cenę.
Zanim znowu coś spieprzysz pomaga budować pewność siebie, dzięki której nie musisz udowadniać swojej wartości kosztownymi gestami.
Zobacz programDobra pierwsza randka nie polega na imponującym wieczorze, polega na tym, żeby oboje dowiedzieli się czegoś realnego o sobie nawzajem, przy minimalnym ryzyku. Reszta, jeśli chemia i szacunek są obustronne, przyjdzie z czasem.
