Dlaczego ciągnie Cię do kobiet, które powinieneś omijać szerokim łukiem | Free Yourself Poland
Felieton · wzorce relacyjne

Dlaczego ciągnie Cię do kobiet, które powinieneś omijać szerokim łukiem

Jakub Kotuła · Free Yourself Poland

Nie zakochujesz się w niej. Zakochujesz się w tym, co w niej znajome, w chaosie, który pamiętasz z dzieciństwa, w dramie, która daje złudzenie, że coś się dzieje. Widzisz w jej oczach szansę, żeby wreszcie coś naprawić, i zwykle kończysz z jeszcze większym bałaganem niż na starcie. To nie pech. To wzorzec, który da się nazwać.

Dzieciństwo, którego nie wybrałeś, wybiera za Ciebie partnerki

Teoria przywiązania Johna Bowlby'ego i badania Mary Ainsworth pokazują, że sposób, w jaki byliśmy kochani, albo nie byliśmy, w dzieciństwie, kształtuje to, co jako dorośli uznajemy za „normalne" w bliskości. Dla jednych normalna będzie stabilność i szacunek. Dla innych, napięcie i niepewność, bo to właśnie one czuli jako dziecko najczęściej. Mężczyźni, którzy dorastali przy emocjonalnie niedostępnym lub zmiennym opiekunie, często rozwijają lękowo-ambiwalentny styl przywiązania: nie szukają spokoju, szukają intensywności, bo to ona kojarzy się z domem.

Syndrom rycerza na białym koniu

Wielu mężczyzn nosi w sobie ten archetyp, nawet nie będąc tego świadomi: czuję się wartościowy tylko wtedy, gdy jestem komuś potrzebny. Jeśli partnerka jest stabilna i wie, czego chce, nie ma kogo ratować, a więc, paradoksalnie, czujesz się mniej potrzebny. Ale jeśli cierpi, zmaga się z uzależnieniem, traumą albo chaosem, to Twój moment, żeby „udowodnić wartość". Problem w tym, że taka relacja rzadko jest partnerstwem. Częściej jest układem terapeuta i pacjent, w którym jedna strona ciągle ratuje, a druga nie musi się zmieniać, bo przecież ktoś i tak przy niej zostaje.

Mózg, który myli chaos z chemią

Robert Sapolski w swojej pracy o biologii zachowania opisuje mechanizm, który tłumaczy, dlaczego „chemia" bywa złudna: kiedy relacja generuje stały stres, poziom kortyzolu rośnie przy konflikcie, a potem spada przy pojednaniu, i mózg zaczyna kojarzyć konflikt z nagrodą, dokładnie jak przy uzależnieniu. Badania neuronaukowe prowadzone przez zespół Helen Fisher pokazują, że toksyczne relacje potrafią aktywować podobne obszary mózgu co uzależnienie od substancji. Innymi słowy: to, co nazywasz „chemią", bywa najzwyczajniej głodem bodźca, do którego mózg się przyzwyczaił.

Znajome nie znaczy zdrowe

Pierwszy krok to nie „znalezienie idealnej partnerki bez żadnych problemów", takiej nie ma. Pierwszy krok to zauważenie, że nie zakochujesz się w konkretnej osobie, tylko w tym, co ona uruchamia z Twojej przeszłości. To rozróżnienie brzmi prosto, ale w praktyce jest jednym z trudniejszych momentów samoświadomości, jakie facet może przejść, bo oznacza przyznanie, że część Twoich wyborów nie była wolna, tylko zaprogramowana.

Zobacz cały odcinek na YouTube

Ten tekst powstał na bazie odcinka na kanale Free Yourself Poland, obejrzyj go w całości.

Obejrzyj cały odcinek →
Przerwij ten wzorzec

Rozpoznanie wzorca to jedno. Zbudowanie nowego, zdrowego sposobu wchodzenia w relacje to zupełnie inna praca, dokładnie ta, którą prowadzę krok po kroku w systemie „Zanim znowu coś spieprzysz".

Zobacz system „Zanim znowu coś spieprzysz"

To nie jest wyrok na resztę życia. Ale zmiana zaczyna się dopiero wtedy, kiedy przestajesz nazywać znajomy chaos „miłością od pierwszego wejrzenia".

Newsletter

Zapisz się i bądź pierwszy

Zniżki, motywacja i info o nowych warsztatach, prosto na maila, zanim ogłosimy je wszystkim.

Zero spamu. Wypisujesz się jednym kliknięciem, kiedy chcesz.