Alienacja rodzicielska: kiedy ojciec staje się wrogiem systemu | Free Yourself Poland
Felieton · ojcostwo i system

Alienacja rodzicielska: kiedy ojciec staje się wrogiem systemu

Jakub Kotuła · Free Yourself Poland

Alienacja rodzicielska to nie jest miękki temat na poranną kawę. To sytuacja, w której jeden z rodziców, najczęściej matka, świadomie lub półświadomie odcina dziecko od drugiego rodzica. Nie zawsze przez formalny zakaz kontaktu. Częściej przez codzienne komentarze, podszepty i systematyczne budowanie w dziecku obrazu ojca jako kogoś, komu nie warto ufać.

Skala, o której się nie mówi

Dane Ministerstwa Sprawiedliwości pokazują dziesiątki tysięcy przypadków rocznie, w których kontakt dziecka z ojcem zostaje ograniczony, a tylko niewielki procent z nich wynika z realnego zagrożenia dla dziecka. Reszta to konflikt, zemsta albo element strategii w sprawach o alimenty. Jednocześnie badania Centrum im. Adama Smitha pokazują, że ponad 70% ojców w Polsce deklaruje chęć aktywnego udziału w wychowaniu dziecka po rozstaniu, również w modelu opieki naprzemiennej, obraz ojca uciekającego od odpowiedzialności to w dużej mierze stereotyp sprzed dekad, nie dzisiejsza rzeczywistość.

Jak to wygląda w praktyce

Alienacja rzadko przypomina jednorazowy dramatyczny gest. To raczej seria drobnych działań: nieprzekazywanie prezentów i wiadomości od ojca, sabotowanie terminów spotkań pod pretekstem nagłej choroby czy zajęć dodatkowych, zmuszanie dziecka do wyboru strony zdaniami w stylu „jeśli kochasz tatę, to mnie ranisz". W skrajnych przypadkach dochodzi do bezpodstawnych oskarżeń o agresję czy uzależnienie. Każde z tych działań osobno bywa trudne do udowodnienia, razem, w dłuższej perspektywie, budują w dziecku obraz, który nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością.

Koszt, który ponosi dziecko, nie tylko ojciec

Badania profesor Amy Baker pokazują, że dzieci poddane długotrwałej alienacji rodzicielskiej wykazują zwiększoną podatność na depresję, zaburzenia lękowe oraz problemy z tożsamością i budowaniem relacji w dorosłości. To psychologicznie forma konfliktu lojalnościowego, z którym dziecko zostaje samo, bez narzędzi, by go nazwać, i bez prawa, by się mu sprzeciwić.

Co realnie można zrobić

Kluczowe jest dokumentowanie wszystkiego, dziennik kontaktów, wiadomości, potwierdzenia terminów, oraz unikanie konfrontacji z drugim rodzicem w obecności dziecka, bo dziecko nie powinno być zakładnikiem konfliktu dorosłych. Równie ważne jest budowanie relacji z dzieckiem spokojnie i konsekwentnie, bez desperacji, która bywa odczytywana jako kolejny dowód „niestabilności". Warto też sięgnąć po opinię niezależnego psychologa rodzinnego, objawy lojalnościowego rozdarcia u dziecka są rozpoznawalne dla specjalisty, nawet jeśli same dziecko nie potrafi ich nazwać.

Zobacz cały odcinek na YouTube

Ten tekst powstał na bazie odcinka na kanale Free Yourself Poland, obejrzyj go w całości.

Obejrzyj cały odcinek →
Nie przechodź przez to bez planu

Sytuacja, w której walczysz o kontakt z własnym dzieckiem, wymaga strategii, nie tylko emocji. Na konsultacji 1:1 pomagam uporządkować, co realnie jest w Twoich rękach, a co wymaga innego rodzaju wsparcia.

Umów konsultację 1:1

Walka o dziecko nie może zamienić się w walkę z dzieckiem. To wiedza, którą trzeba mieć w sobie, nawet kiedy emocje krzyczą coś zupełnie innego.

Newsletter

Zapisz się i bądź pierwszy

Zniżki, motywacja i info o nowych warsztatach, prosto na maila, zanim ogłosimy je wszystkim.

Zero spamu. Wypisujesz się jednym kliknięciem, kiedy chcesz.